Wzrost cen metali szlachetnych w 2025 r. nie tylko wyniósł złoto i srebro na nowe szczyty; zasadniczo zmienił sposób, w jaki ludzie w różnych krajach wchodzą w interakcje z tymi metalami. Uderzająca jest nie tylko skala rajdu, ale także spójność jednego wyniku na bardzo różnych rynkach: biżuteria traci na znaczeniu na rzecz sztabek i monet. Jednak ta zmiana nie jest napędzana przez jedną globalną logikę. Zamiast tego odzwierciedla ona mozaikę okoliczności krajowych - przepływy turystyczne, systemy podatkowe, historie inflacji, słabość waluty i głęboko zakorzenione nawyki kulturowe - które razem zmieniają fizyczny popyt.
W Zjednoczonych Emiratach Arabskich, a zwłaszcza w Dubaju, zmienność wzmocniła długotrwałą reputację miasta jako wysoce wyrafinowanego rynku fizycznego złota. Lokalni sprzedawcy detaliczni opisują kupujących jako niezwykle dobrze poinformowanych, uważnie śledzących globalne ceny, a nie reagujących emocjonalnie na nagłówki gazet. Ostre ruchy w ciągu dnia - takie jak spadki o ponad 20 dirhamów za gram w ciągu jednej sesji - nie są interpretowane jako znaki ostrzegawcze, ale jako okazje taktyczne. Wolumeny biżuterii zmniejszyły się, ponieważ ceny stały się trudniejsze do uzasadnienia dla wydatków uznaniowych, ale popyt inwestycyjny pozostał stabilny. Monety i sztabki, szczególnie w formie 24-karatowej, są coraz bardziej preferowane, ponieważ eliminują opłaty i oferują natychmiastową wartość odsprzedaży. Mniejsze nominały, zazwyczaj od 1 do 10 gramów, dominują w sprzedaży, odzwierciedlając pragnienie elastyczności, a nie maksymalnej wagi.
Turystyka odgrywa decydującą rolę w strukturze rynku Dubaju. Około 90-95% nabywców złota to przyjezdni, wielu z Azji Południowej, Bliskiego Wschodu i Afryki. Nabywcy ci nie mogą sobie pozwolić na czekanie na korekty cen i zazwyczaj dokonują zakupów niezależnie od krótkoterminowych wahań, przyciągani konkurencyjnymi cenami w Dubaju, zaufanymi standardami czystości i szeroką gamą produktów. Mieszkańcy zachowują się inaczej: uważniej monitorują ceny i często opóźniają zakupy, chociaż strategia ta często przynosiła odwrotny skutek w 2025 r., gdy ceny wznowiły trend wzrostowy po krótkich spadkach. Rezultatem jest rynek, na którym popyt na biżuterię rośnie i spada, ale popyt na kruszec działa jako siła stabilizująca.
Singapur ilustruje, w jaki sposób polityka i opodatkowanie mogą przyspieszyć zmianę zachowań. W 2025 r. sprzedaż biżuterii w ujęciu ilościowym spadła o około 8% rok do roku, co oznacza jeden z najsłabszych okresów popytu na ozdoby w niedawnej pamięci. W tym samym czasie zakupy złotych sztabek i monet wzrosły o około 47%. Kluczowym czynnikiem jest zwolnienie kruszcu klasy inwestycyjnej z podatku od towarów i usług, który nie obejmuje biżuterii. Dla wielu konsumentów - zwłaszcza emerytów i starszych gospodarstw domowych - przechyliło to kalkulację kosztów i korzyści zdecydowanie w kierunku sztabek. Sprzedawcy detaliczni donoszą o wzroście wymiany starej biżuterii, ponieważ rodziny spieniężają wcześniejsze zakupy po wysokich cenach, zamiast angażować się w nowe.
Aby się dostosować, jubilerzy przerobili swoje modele biznesowe. Lekkie elementy poniżej 3 gramów, wydrążone wzory i minimalistyczne style zastąpiły cięższe łańcuszki i bransoletki, które kiedyś dominowały w gablotach. Zmiana ta pozwala sklepom utrzymać wolumeny transakcji przy jednoczesnym utrzymaniu całkowitych wydatków w zasięgu wrażliwych cenowo nabywców. Nawet świąteczny popyt, tradycyjnie odporny, złagodniał. W Singapurze złoto jest obecnie wyraźnie traktowane przede wszystkim jako aktywo inwestycyjne, a dopiero w drugiej kolejności jako produkt lifestylowy, co jeszcze dekadę temu byłoby nie do pomyślenia.
Indie reprezentują najbardziej konsekwentną transformację ze względu na samą skalę i znaczenie kulturowe na globalnym rynku złota. W 2025 r. krajowe ceny złota wzrosły o ponad 75%, znacznie przewyższając lokalne zwroty z akcji, podczas gdy rupia osłabiła się w stosunku do dolara. Konsumpcja biżuterii gwałtownie spadła - o około 26% w ujęciu ilościowym w ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy roku - ale nie przełożyło się to na załamanie ogólnego popytu. Zamiast tego popyt inwestycyjny na monety, sztabki i produkty giełdowe wzrósł o około 13%, zwiększając udział inwestycji w całkowitym popycie do około 40%, co jest rekordowym poziomem.
Dla milionów indyjskich gospodarstw domowych logika jest prosta. Biżuteria wiąże się z dodatkowymi opłatami w wysokości 10-20%, które stają się coraz trudniejsze do uzasadnienia przy rekordowych cenach. Małe monety, często o wadze 5 lub 10 gramów, pozwalają rodzinom na utrzymanie inwestycji w złoto bez ponoszenia dodatkowych kosztów. Młodsi konsumenci wykazują również większą akceptację dla niższych karatów i lekkich wzorów, zwłaszcza do codziennego noszenia, odzwierciedlając stopniową, ale ważną zmianę kulturową. Złoto pozostaje kluczowym elementem oszczędności gospodarstw domowych, ale jego forma zmienia się na korzyść efektywności finansowej.
Stany Zjednoczone ponownie wykazują inną dynamikę: dwukierunkowy przepływ napędzany zarówno realizacją zysków, jak i odnowioną akumulacją. Dealerzy zgłaszają bezprecedensową aktywność, a sprzedający przynoszą odziedziczone monety, stare kolekcje i domowe wyroby ze srebra gromadzone przez dziesięciolecia. Jednocześnie istnieje duże zainteresowanie zakupami ze strony inwestorów, którzy postrzegają metale szlachetne jako ochronę przed napięciami geopolitycznymi, deficytami fiskalnymi i zmiennością rynków finansowych. Od początku 2025 r. złoto wzrosło o około 68%, a srebro o około 156%, zwracając uwagę nie tylko na rolę złota jako bezpiecznej przystani, ale także na przemysłowe znaczenie srebra w sztucznej inteligencji, pojazdach elektrycznych i energii słonecznej. Ten podwójny popyt pomógł srebru osiągnąć lepsze wyniki niż złoto i zwiększył jego atrakcyjność wśród nabywców detalicznych.
Azja Południowo-Wschodnia, w szczególności Malezja, podkreśla rosnące znaczenie srebra jako alternatywnego metalu szlachetnego. Gdy ceny złota osiągnęły szczyt, srebro stało się bardziej dostępnym punktem wejścia. Lokalne ceny wzrosły z około 4000 ringgitów za kilogram na początku 2025 r. do około 11 000 ringgitów na początku 2026 r. - wzrost o ponad 150%. Wywołało to lawinę gospodarstw domowych przynoszących sztućce, tace i stare przedmioty do rzeczoznawców w celu ustalenia, czy zawierają one prawdziwe srebro. Dealerzy kruszców odnotowali rekordową sprzedaż, nawet jeśli czas dostawy wydłużył się z powodu ograniczonej fizycznej podaży. Niższa cena jednostkowa srebra i jego status jako kluczowego materiału przemysłowego sprawiły, że stało się ono atrakcyjne zarówno dla ostrożnych oszczędzających, jak i bardziej spekulacyjnych nabywców.
Na wszystkich tych rynkach wyróżnia się jeden wzorzec. Wysokie ceny i zmienność nie odpychają ludzi od metali szlachetnych. Zamiast tego przyspieszają realokację w ramach kategorii - od biżuterii w kierunku sztabek i monet, od zakupów emocjonalnych w kierunku zakupów przemyślanych. Tradycje kulturowe pozostają wpływowe, ale logika finansowa jest coraz bardziej dominująca. Złoto i srebro są traktowane mniej jako przedmioty do noszenia, a bardziej jako aktywa do przechowywania: przenośne, płynne i godne zaufania w świecie, w którym niepewność stała się raczej strukturalna niż cykliczna.