Strukturalne wybicie srebra

Wzrost ceny srebra powyżej 58 dolarów za uncję na początku grudnia to znacznie więcej niż reakcja na krótkoterminową zmienność. Metal wspiął się na historyczne szczyty, przebijając poziomy nietknięte nawet podczas poprzednich hoss, a czynniki stojące za tym ruchem wskazują na głębszą zmianę strukturalną. Kurczące się zapasy, zacieśniające się fizyczne łańcuchy dostaw i fala popytu inwestycyjnego wpychają srebro w nowy reżim cenowy - taki, który według kilku weteranów branży dopiero się zaczyna.

Weekendowe zawirowania po 10-godzinnej awarii CME Group stanowiły dramatyczne tło, ale wielu analityków twierdzi, że zamknięcie było raczej odwróceniem uwagi niż katalizatorem. Clem Chambers, dyrektor generalny Online Blockchain PLC, nazwał awarię "szumem", podkreślając, że prawdziwą historią jest rosnąca presja na rynku fizycznym. Zapasy giełdowe w Szanghaju spadły do niemal dziesięcioletniego minimum, podczas gdy Chiny wyeksportowały niezwykle dużą 660-tonową dostawę srebra do Londynu, aby pomóc zaspokoić gwałtowny wzrost zamówień na dostawy. Zainteresowanie grudniową dostawą na giełdzie COMEX również wzrosło, a znaczna część otwartych pozycji potencjalnie kwalifikuje się do fizycznego rozliczenia. Chambers ostrzega, że nawet ułamek tych roszczeń przekształcających się w fizyczną dostawę może nadwyrężyć rynek: "Srebro nie ma dużych buforów. Szybko się zacieśnia".

Inwestorzy detaliczni, a nie suwerenni nabywcy, wyłaniają się jako potężna siła. Fundusze ETF oparte na srebrze odwróciły zeszłoroczne odpływy i ponownie odnotowują napływy netto. Dane Bloomberga wskazują, że globalne zasoby funduszy ETF powracają do rekordowych poziomów z poprzedniej dekady, podczas gdy sprzedaż monet inwestycyjnych i sztabek w głównych mennicach wzrosła, a dealerzy kruszcu w całej Azji zgłaszają wielotygodniowe opóźnienia w dostawach. W międzyczasie podaż w kopalniach wykazała minimalny wzrost, a niektórzy operatorzy odnotowali spadki rok do roku, a wolumeny recyklingu pozostają w stagnacji pomimo wyższych cen. Rezultatem jest zacieśniające się środowisko fizyczne, które zwiększa prawdopodobieństwo przyszłych szoków cenowych, jeśli popyt utrzyma się na stałym poziomie.

Indie jednak szybko stają się środkiem ciężkości w tej historii. Metals Focus donosi, że Indie odpowiadają obecnie za prawie 80% globalnego popytu na srebrne sztabki i monety, co czyni je drugim co do wielkości fizycznym rynkiem inwestycyjnym na świecie po Stanach Zjednoczonych. W ciągu ostatnich pięciu lat indyjskie gospodarstwa domowe - szczególnie w regionach wiejskich - zgromadziły 29 000 ton srebra w biżuterii i 4 000 ton w monetach. Nowa zasada Banku Rezerw Indii może jeszcze bardziej zwiększyć ten ślad: od kwietnia 2026 r. gospodarstwa domowe będą mogły zastawiać srebro jako zabezpieczenie kredytu, stawiając srebro na tej samej stopie finansowej, z której od dawna korzysta złoto. Oczekiwanie na tę zmianę może już wpływać na zachowanie. W październiku Indie zaimportowały srebro o wartości 2,72 miliarda dolarów, w porównaniu z zaledwie 430 milionami dolarów rok wcześniej. Wzrost ten spowodował odpływ płynności z londyńskiego rynku pozagiełdowego i wywindował stawki leasingu do rekordowych poziomów - był to jeden z kluczowych czynników, które spowodowały wzrost wartości srebra powyżej 50 dolarów i utrzymanie go na poziomie bliskim 59 dolarów pod koniec listopada.

Weterani branży opisują ten nastrój jako bezprecedensowy. Podczas niedawnej konferencji LBMA były dyrektor generalny Hecla Mining Phil Baker powiedział, że uczestnicy rynku doświadczają poziomu stresu, jakiego nigdy nie był świadkiem w swojej karierze. Duże ilości srebra zostały przerzucone przez kontynenty, aby zaspokoić pilny popyt, podczas gdy zapasy nie mogą już spaść do wcześniej akceptowalnego poziomu. Baker postrzega Indie jako główny motor globalnego popytu, zauważając, że ich październikowy import - prawie 60 milionów uncji w porównaniu do 15 milionów rok wcześniej - odzwierciedla "nienasycony" apetyt pomimo rekordowo wysokich cen w rupiach. Zwraca również uwagę, że konsumenci przemysłowi, którzy odpowiadają za około 55% globalnego zużycia srebra, porzucają praktyki inwentaryzacji just-in-time. Grudniowe notowania CME wskazują na 8 800 kontraktów - około 44 milionów uncji - pozostających do dostawy, przy rosnącej części przeznaczonej dla użytkowników końcowych zabezpieczających metal przed potencjalnymi zakłóceniami w dostawach.

Jednocześnie sytuacja podażowa nadal się pogarsza. Globalny rynek srebra był deficytowy przez pięć kolejnych lat. Oczekuje się, że w 2025 r. niedobór osiągnie 100-200 mln uncji, potęgując poprzednie deficyty, które były jeszcze większe. Baker twierdzi, że górnictwo nie jest w stanie wypełnić tej luki: cykl wydawania pozwoleń na nowe projekty trwa obecnie 10-20 lat, a nawet rozbudowa istniejących zakładów może zająć 5-10 lat. Światowa produkcja górnicza osiągnęła szczyt w 2016 r. na poziomie 900 milionów uncji, a Baker uważa, że produkcja pozostanie poniżej tego poziomu przez co najmniej kolejną dekadę. Recykling, który dostarcza 150-200 milionów uncji rocznie, nie może się znacząco rozwinąć ze względu na ograniczoną infrastrukturę. W rezultacie jedyną elastyczną podażą jest metal już posiadany przez inwestorów, instytucje i fundusze - pula, którą coraz trudniej zmobilizować.

Zmiana pokoleniowa wśród zachodnich inwestorów wzmacnia tę nierównowagę. Amerykańscy nabywcy zgromadzili około 1,5 miliarda uncji srebra w sztabkach i monetach w ciągu ostatnich 15 lat, z czego większość jest przechowywana w depozytach lub na kontach emerytalnych. Baker zauważa, że metal ten rzadko powraca na rynek, nawet po transferach pokoleniowych, zmieniając srebro w długoterminowe aktywo strategiczne, a nie narzędzie handlowe. Ta dynamika odzwierciedla siły makro napędzające wzrost złota - niestabilność fiskalną, ryzyko geopolityczne, niepewność co do taryf i kierunku polityki - i sugeruje, że srebro po prostu "nadrabia zaległości".

Wyłania się rynek definiowany nie przez spekulacyjne pozycjonowanie, ale przez podstawowy niedobór. W miarę jak użytkownicy przemysłowi dostosowują się do wyższych cen, Indie redefiniują globalny popyt, zachodnie zapasy pozostają zablokowane, a kopalnie walczą o reakcję, równowaga sił nadal przesuwa się w kierunku fizycznych posiadaczy. Nawet po grudniowym wzroście, Baker i Chambers uważają, że prawdziwy ruch jest dopiero przed nami. Jak ujął to Chambers: "To nie jest koniec. To jest początek".

Серебро ставит новые рекорды