Silver Flash: Anatomia gwałtownego wzrostu cen i nagłego odwrócenia trendu

Październik 2025 r. zostanie zapamiętany na rynku metali szlachetnych jako miesiąc, w którym srebro na krótko odzyskało centralną pozycję, przebijając wieloletnią psychologiczną barierę 50 USD za uncję - tylko po to, by w ciągu kilku dni powrócić poniżej tego poziomu. To, co wydawało się długo oczekiwanym usprawiedliwieniem dla srebrnych byków, okazało się lekcją tego, jak krucha może być dynamika na rynku pełnym deficytów strukturalnych, wąskich gardeł podażowych oraz rosnącej niepewności geopolitycznej i gospodarczej. Aby zrozumieć, co naprawdę się wydarzyło - i co to ujawnia na temat roli srebra w globalnym systemie finansowym - musimy spojrzeć poza nagłówki gazet i zagłębić się w głęboką mechanikę tego niestabilnego metalu.

W szczytowym momencie 9 października srebro osiągnęło dzienne maksimum na poziomie 51,24 USD za uncję, a ceny spot utrzymywały się powyżej 50 USD przez kilka godzin. Oznaczało to bezprecedensowy wzrost, którego nie widziano od czasu napędzanego przez Reddit wzrostu z 2021 r. i przypominającego spekulacyjne szaleństwo z ery Hunt Brothers z 1980 r. Jednak w przeciwieństwie do tych wcześniejszych manii, dzisiejsza historia srebra jest mniej zakorzeniona w krótkoterminowych spekulacjach, a bardziej w trwałych zmianach strukturalnych, które sprawiły, że metal ten staje się coraz bardziej niezbędny - i coraz rzadszy.

W 2024 r. popyt przemysłowy na srebro osiągnął rekordowy poziom 680,5 mln uncji (Moz), a w 2025 r. apetyt ten tylko wzrósł. Od produkcji paneli słonecznych po produkcję pojazdów elektrycznych i zieloną infrastrukturę wodorową, unikalne właściwości przewodzące i katalityczne srebra sprawiają, że ma ono kluczowe znaczenie dla transformacji energetycznej. Jednocześnie wzrósł popyt inwestorów, nie tylko poprzez detaliczne zakupy kruszcu, ale także poprzez produkty giełdowe (ETP), które obecnie stanowią ponad 1,23 miliarda uncji na całym świecie. Z tego oszałamiające 654 Moz - ponad 83% - jest przechowywane w skarbcu w Londynie, co czyni je skutecznie nieruchomym. W przeciwieństwie do nieprzydzielonego srebra, które można wydzierżawić lub sprzedać, zasoby ETP są zablokowane, zmniejszając dostępną podaż na i tak już napiętych rynkach.

Kulminacją tego ścisku było to, co wielu nazywa "październikowym kryzysem srebra". Krótkoterminowe stawki leasingu wzrosły do 200%, a jedna z najbardziej stromych krzywych backwardation, jaką kiedykolwiek odnotowano, uderzyła w CME, wywołując fale uderzeniowe na rynkach kontraktów terminowych. Ponieważ fizyczna podaż stała się prawie niemożliwa do pożyczenia, premie za ryzyko wzrosły. Odpowiedź? Awaryjne transporty lotnicze srebra z amerykańskich skarbców CME do Londynu lotami czarterowymi - żywe świadectwo intensywności short squeeze i ograniczeń logistycznych globalnego rynku kruszców.

Dodatkowym obciążeniem był gwałtowny wzrost popytu w Indiach. Pomimo tego, że ceny denominowane w rupiach osiągnęły rekordowe poziomy jeszcze przed cenami dolara, apetyt inwestorów w Indiach eksplodował. We wrześniu import kruszcu wzrósł do 26 Moz, najwyższego poziomu od stycznia. Premie wzrosły, a transport lotniczy z Wielkiej Brytanii i innych krajów nasilił się, przyciągając jeszcze więcej srebra z Londynu i zacieśniając globalny rurociąg. Ten wzrost popytu zbiegł się również z rosnącymi obawami w USA o potencjalne ograniczenia handlowe: chociaż srebro zostało tymczasowo zwolnione z ceł "Dnia Wyzwolenia", jego włączenie do projektu listy krytycznych minerałów zgodnie z sekcją 232 wywołało niepewność. Wielu traderów i instytucji, obawiając się przyszłych zmian regulacyjnych, zaczęło przechowywać więcej srebra na lądzie, skutecznie zmniejszając płynność na rynku międzynarodowym.

Wszystko to działo się w kontekście utrzymujących się ograniczeń podaży. Od czasu przejścia na deficyt w 2021 r. rynek srebra zmniejszył zapasy naziemne o szacunkowo 780 Moz w ciągu pięciu lat. System recyklingu, który kiedyś miał to zrekompensować, zawiódł ze względu na ograniczone możliwości rafinacji wysokiej jakości, zwłaszcza w Ameryce Północnej i Europie. Nawet gdy inwestorzy detaliczni zlikwidowali srebrne wyroby, a złom przemysłowy ponownie wszedł do obiegu, wąskie gardła w przetwarzaniu opóźniły uzupełnienie rynku.

Październikowy rajd nie trwał jednak długo. Do 23 października cena srebra spadła poniżej 50 USD za uncję, zamykając się na poziomie około 48,50 USD. Podczas gdy niektórzy analitycy techniczni zauważyli, że srebro jest wykupione - jego cena wzrosła o 71% od początku roku - wielu inwestorów zlekceważyło tę klasyfikację. Momentum było silne, nastroje były zwyżkowe, a warunki makroekonomiczne, od wysokich wskaźników niepewności po zmienną politykę handlową, wspierały metal. Ostatecznie jednak wszystkie hossy napotykają na opór. Jak zauważył Ole Hansen z Saxo Bank, srebro jest wersją złota o wysokim współczynniku beta: jego zyski są powiększone, ale również korekty.

Po części odwrót był spowodowany realizacją zysków. Gwałtowny wzrost cen srebra stworzył kuszące punkty wyjścia dla inwestorów, którzy utrzymywali pozycje przez miesiące lub lata. Jednak bardziej fundamentalną przyczyną może być dynamiczna interakcja między srebrem a złotem. Samo złoto, po przebiciu 4000 USD za uncję, spadło poniżej tego poziomu. Ponieważ wskaźnik złoto-srebro zbliżał się do swojej 10-letniej średniej wynoszącej 81, wielu traderów uznało, że metal ten nie jest już tani, a tym samym podatny na zagrożenia.

Mimo to, październikowy wzrost nie był tylko spekulacyjnym objazdem. Ujawnił on prawdziwe napięcia w łańcuchu dostaw srebra i pokazał, jak krucha jest równowaga między widocznymi zapasami a funkcjonalną płynnością rynku. Pomimo tego, że we wrześniu zapasy w Londynie wynosiły 790 Moz - mniej więcej cały rok podaży w kopalniach - zdecydowana większość została już przydzielona i była niedostępna do handlu. W związku z tym "niedobór" nie dotyczył ilości, ale dostępu.

Patrząc w przyszłość, oczekuje się, że deficyty strukturalne utrzymają się do 2026 r., choć być może na nieco mniejszą skalę. Metals Focus przewiduje dalszą siłę cen, zwłaszcza jeśli przepływy inwestycyjne do ETP wznowią swoje tempo. Ostatni kwartalny napływ do globalnych srebrnych funduszy ETF wyniósł 100 Moz - znacznie powyżej średniej 31,5 Moz obserwowanej od 2017 r. i najwyższego poziomu od napędzanego pandemią gwałtownego wzrostu w 3. kwartale 2020 r. Jeśli takie trendy się utrzymają, cena bazowa srebra może pozostać na podwyższonym poziomie, nawet jeśli utrzyma się krótkoterminowa zmienność.

Podsumowując, krótki okres srebra powyżej 50 USD może jeszcze nie oznaczać początku trwałego ruchu w kierunku 100 USD, ale nie jest też anomalią. Odzwierciedla to pogłębiające się pęknięcia w globalnym systemie monetarnym i przemysłowym, w którym srebro jest uwięzione między byciem metalem roboczym a spekulacyjnym zabezpieczeniem. Jego podwójna tożsamość sprawia, że jest ono szczególnie wrażliwe na wstrząsy - czy to geopolityczne, fiskalne czy logistyczne. Październikowy wzrost był ostrzeżeniem i sygnałem. To, czy inwestorzy wezmą go pod uwagę, czy też odrzucą jako wpadkę, ukształtuje kolejny rozdział w coraz bardziej burzliwej historii metalu.