Na początku 2026 r., gdy ceny złota wahają się w pobliżu historycznych maksimów, a srebro kosztuje około 77-79 dolarów za uncję, w całej Azji zachodzi cicha, ale potężna zmiana. Od miast fabrycznych w południowych Chinach po sklepy z kruszcami w Singapurze, a nawet automaty sprzedające w Duszanbe, zwykłe gospodarstwa domowe ponownie zastanawiają się, co oznacza bezpieczeństwo. Pęd do metali szlachetnych nie jest już napędzany głównie spekulacją lub świątecznymi prezentami. Staje się on czymś głębszym: rodzinną strategią radzenia sobie z niepewnością gospodarczą.
W Chinach kontynentalnych czas ma znaczenie kulturowe. Księżycowy Nowy Rok zawsze był okresem złota - bransoletki, pierścionki i małe sztabki przekazywane między krewnymi jako symbole dobrobytu. Jednak w tym roku jest inaczej. Pod koniec stycznia złoto na krótko osiągnęło poziom prawie 5 600 dolarów za uncję, po czym spadło w kierunku 5 000. W juanach ceny biżuterii wzrosły do ponad 1529 juanów za gram, gwałtownie wzrastając z około 890 juanów rok wcześniej. Liczby te normalnie zniechęciłyby kupujących. Zamiast tego wzmocniły one przekonanie, że złoto nie jest po prostu dobrem luksusowym, ale zabezpieczeniem finansowym.
Gwałtowny wzrost popytu odzwierciedla szersze nastroje. Chiński rynek nieruchomości pozostaje niestabilny, akcje są niestabilne, a napięcia geopolityczne nasiliły się. Dla wielu rodzin z klasy średniej złoto ponownie stało się namacalnym zabezpieczeniem przed siłami, które wydają się być poza ich kontrolą. Specjaliści z Pekinu otwarcie mówią o dodawaniu złota do funduszy giełdowych za każdym razem, gdy wybuchają międzynarodowe kryzysy. Banki zaostrzyły wymogi dotyczące ryzyka dla produktów finansowych powiązanych ze złotem, co jest oznaką, że napływy stały się na tyle silne, by przyciągnąć kontrolę regulacyjną. Mimo to przepływ pieniędzy nie ustaje.
Charakter popytu ewoluuje. W centrach fabrycznych, takich jak Dongguan, gdzie pracownicy migrujący przygotowują się do powrotu do domu na święta, pozłacana srebrna biżuteria stała się pragmatycznym kompromisem. Nosi ona wizualną i kulturową wagę złota, pozostając jednocześnie przystępną cenowo. Wzrost cen srebra - o prawie 148% w 2025 r. i utrzymujący się na poziomie 77-79 dolarów za uncję na początku lutego - sprawił, że nawet te hybrydowe prezenty stały się bardziej wartościowe. Sprzedawcy detaliczni zgłaszają rosnącą liczbę zapytań od pracowników, którzy chcą przynieść do domu coś, co sygnalizuje zarówno uczucie, jak i ostrożność finansową.
Wśród miejskich rodzin zmiana ta jest jeszcze bardziej wyraźna. Produkty w stylu inwestycyjnym są coraz częściej wybierane zamiast wysokomarżowej biżuterii. Małe, jednogramowe "ziarenka złota", miniaturowe sztabki i standardowe monety stały się popularnymi prezentami świątecznymi. Są one przenośne, podzielne i płynne. Pewna urzędniczka w Guangzhou opisała, że zamiast czerwonych kopert wypełnionych gotówką podarowała swoim siostrzeńcom kawałki złota. "To bardziej przemyślane", powiedziała, ale gest ten niesie ze sobą niewypowiedziane przesłanie: złoto może mieć lepszą wartość niż waluta.
Presja nie jest jednolicie pozytywna. W wiejskich Chinach tradycja dostarczania "trzech złotych" - pierścionka, naszyjnika, bransoletki - na wesela pozostaje społecznie nienegocjowalna. Przy obecnych cenach przedmioty te mogą kosztować co najmniej 50 000 juanów, co stanowi duże obciążenie dla gospodarstw domowych z klasy robotniczej. Niektórzy rodzice reagują długoterminowymi planami akumulacji, kupując kilka gramów każdego roku, aby rozłożyć koszty w czasie. W tym sensie złoto staje się zdyscyplinowanym narzędziem oszczędnościowym, a nie zakładem spekulacyjnym.
Singapur oferuje równoległą, ale odrębną historię. Przed chińskim Nowym Rokiem świąteczne zakupy zeszły na dalszy plan na rzecz ochrony majątku. Złoto osiągnęło szczytowy poziom blisko 5500 dolarów w styczniu i było notowane na poziomie około 4900 dolarów w połowie lutego. Analitycy zauważają, że popyt jest napędzany mniej przez świętowanie, a bardziej przez obawy. Dealerzy kruszcu odnotowali około 190% wzrost zamówień między grudniem a styczniem w porównaniu z rokiem poprzednim. Styczeń stał się najbardziej pracowitym miesiącem w historii niektórych firm, w którym zarejestrowano ponad 11 000 zamówień.
Skład kupujących jest wymowny. Po raz pierwszy inwestorzy wchodzą na rynek w znacznej liczbie, zazwyczaj kupując mniejsze nominały - 10-gramowe sztabki lub jednouncjowe monety. Doświadczeni nabywcy gromadzą większe, 50-gramowe lub 100-gramowe sztabki, a w niektórych przypadkach jednostki kilogramowe. Sprzedawcy detaliczni opisują wyraźny brak równowagi między zleceniami kupna i sprzedaży, przy czym akumulacja znacznie przewyższa realizację zysków. Nawet emeryci zastawiają biżuterię, aby zamienić ją na sztabki kruszcu o niższej cenie, starając się zoptymalizować zarówno cenę spot, jak i strukturę premii.
Prognozy instytucjonalne wzmacniają tę narrację. UOB przewiduje, że złoto może osiągnąć poziom 5400 dolarów za uncję do czwartego kwartału tego roku, choć analitycy ostrzegają, że w najbliższym czasie może utrzymywać się zmienność. Współistnienie byczego długoterminowego sentymentu i ostrzeżeń przed spekulacyjnym nadmiarem podsumowuje obecny moment. Złoto jest traktowane raczej jako strategiczna alokacja niż krótkoterminowa transakcja, jednak rynki pozostają wrażliwe na zmiany w polityce pieniężnej i pozycjonowanie spekulacyjne.
Poza Azją Wschodnią i Południowo-Wschodnią wzorzec ten rozciąga się dalej. W Tadżykistanie bank centralny planuje zainstalować automaty, które pozwolą mieszkańcom automatycznie kupować i sprzedawać sztabki złota. Maszyny te, działające podobnie jak bankomaty, symbolizują normalizację posiadania złota. Tylko w 2025 r. tadżyckie gospodarstwa domowe zakupiły około 200 kilogramów złota o wartości 24,64 mln USD, a ceny wzrosły średnio o 39,03% w ciągu roku. Metal ten jest wydobywany w kraju, co wzmacnia związek między produkcją krajową a oszczędnościami gospodarstw domowych.
To, co łączy te różne przykłady, to wspólna percepcja: złoto jest zarówno osobiste, jak i polityczne. Jest osobiste w tym sensie, że rodziny wykorzystują je do zabezpieczania zobowiązań ślubnych, oszczędności emerytalnych i transferów międzypokoleniowych. Jest polityczne, ponieważ jego atrakcyjność odzwierciedla wątpliwości dotyczące walut, rynków akcji i globalnej stabilności. Banki centralne na całym świecie zwiększają rezerwy z podobnych powodów, poszukując aktywów, które nie wiążą się z ryzykiem kontrahenta. Gospodarstwa domowe wydają się internalizować tę samą logikę na mniejszą skalę.
Trajektoria srebra dodaje kolejny wymiar. Jego gwałtowny wzrost - o prawie 150% w 2025 r. - i ciągły handel w pobliżu 77-79 dolarów za uncję podkreślają popyt na alternatywne twarde aktywa. W Chinach organy regulacyjne odzyskały niesprzedane pamiątkowe srebrne monety, aby zapobiec arbitrażowi, gdy ceny gwałtownie wzrosły, podkreślając, jak szybko zachowania detaliczne mogą dostosować się do zmieniających się wycen. Na innych rynkach pojawiły się niedobory małych sztabek, ponieważ rafinerie walczą o zaspokojenie popytu.
Szerszy wniosek jest taki, że metale szlachetne odzyskują swoją rolę jako codzienne narzędzia finansowe. Nie są one już ograniczone do skarbców banków centralnych lub biur spekulacyjnych. Zamiast tego ponownie wkraczają w codzienne życie gospodarcze: wkładane do pudełek na prezenty świąteczne, układane w domowych sejfach, wydawane z automatów.
Zmiana ta nie gwarantuje nieprzerwanych zysków. Podwyższone ceny i zmienność mogą osłabić entuzjazm. Popyt na biżuterię w niektórych regionach zmalał wraz ze wzrostem kosztów. Jednak psychologiczna zmiana klasyfikacji złota i srebra - z opcjonalnego luksusu na niezbędny bufor - może okazać się trwalsza niż jakikolwiek pojedynczy wzrost.
W miarę jak obchody Księżycowego Nowego Roku słabną, a rynki dostosowują się do nowych realiów monetarnych, wyróżnia się jeden temat. W niepewnych czasach rodziny nie tylko kupują złoto. Budują wokół niego strategię. W Chinach i całej Azji metale szlachetne stają się cichą kotwicą bilansów gospodarstw domowych, namacalną odpowiedzią na świat, który wydaje się coraz bardziej abstrakcyjny i niestabilny.